* Z perspektywy Jessicy
Obudziłam się bardzo rano, spojrzałam która godzina, była 8. Przez tą sytuację wczorajszą z Liamem, nie mogłam spać całą noc. Wstałam z łóżka i poszłam na dół, poszłam do kuchni i otworzyłam lodówkę, stałam nad nią bardzo długo zastanawiając się co sobie zrobić do jedzenia, w końcu zdecydowałam się na naleśniki. Zrobiłam sobie i Alex, bo wiedziałam że je bardzo lubi. Nagle ktoś otworzył drzwi, kiedy zobaczyłam kto to, aż pisnęłam z radości.
- Aaaaaaaaaaaaaaaaaa.... mama! tata!- krzyknęłam kiedy zobaczyłam rodziców.
- Jessica!!!- powiedziała szczęśliwa mama
- Miałaś mi napisać, kiedy macie samolot- powiedziałam do mamy.
- No wiem ale chcieliśmy zrobić ci niespodziankę.
- Tak się cieszę że was widzę- powiedziałam do nich przytulając ich.
- my tez- odpowiedzieli równo
- A gdzie Alex- zapytała mnie mama
- Alex śpi, bo wczoraj późno wróciła- powiedziałam
- Poznaliście kogoś?- spytał mnie tata
- Tak poznaliśmy- powiedziałam, i spuściłam głowę w dół
- Zostawisz nam na chwilkę same?- zapytała mama tatę. Tata tylko kiwnął głową i poszedł z walizkami na górę.
- To co się wczoraj Jess stało- westchnęłam, i zaczęłam mówić.
- Bo poznałam fajnego chłopaka, i powiedział mi że się we mnie zakochał, a ja mu powiedziałam że nie jestem pewna uczuć co do niego... I teraz nie wiem co zrobić...- rozkleiłam się, i wtuliłam sie do mamy.
- Nie płacz, wiem co czujesz, bo byłam w takiej samej sytuacji co ty z twoim tatą.
- I co zrobiłaś- zapytałam się wycierając łzę.
- I twoja mama przemyślała to wszystko, spotkała się ze mną,i powiedziała mi że mnie kocha- wtrącił się tata, i objął mamę.
- A ty co czujesz do tego chłopaka- zapytała mnie mama.
- Czuje że mnie do niego ciągnie- odpowiedziałam i spuściłam głowę w dół.
- Wiec widzisz, a tak w ogóle kochasz go?- spytał mnie tata.
- Raczej tak.
- Nooo, więc teraz zadzwoń, napisz do niego, co wolisz i się z nim umów.- powiedziała mama
- Tak mówicie?
- Tak!!!- podeszłam do nich i ich przytuliłam.
Zadzwoniłam do Liama:
J- Hej Liam
L- Hej Jessica
J- Możemy się dzisiaj spotkać??
L- Jasne, o której?
J-13
L- Tak wcześnie?
J- To jest ważne... proszę
L- No dobrze... a gdzie?
J- W tej kawiarni, co się poznaliśmy
L- Dobra, to dozobaczenia
J- Pa.
Miałam jeszcze 2 godziny do spotkania mojego i Liama, więc poszłam do łazienki wzięłam gorącą kąpiel, zajęło mi to jakieś 45 minut. Ubrałam się w w czerwoną sukienkę i czarne baleriny, włosy pokręciłam. Po 20 minutach poszłam na dół coś zjeść, na dole siedziała już Alex.
- Hej śpiochu- powiedziałam i poszłam do kuchni.
-Cześć- powiedziała.
Zrobiłam sobie jajecznicę, zajęło mi to 10 minut. Trochę mi sie w domu nudziło, więc wyszłam z domu.
- Gdzie idziesz?- spytała mnie Alex
- Do kawiarni- powiedziałam i zamknęłam za sobą drzwi. Szłam może jakieś 15 minut, zajęłam miejsce koło ściany. Była godzina 12:50, więc zamówiłam sobie sok pomarańczowy.. Po 10 minut zauważyłam że do kawiarni wszedł Liam, jak go zobaczyłam zaczęło mi serce szybciej bić.
- Hej- przywitał się ze mną, i pocałował w policzek.
- Hej.
-Chciałem cię przeprosić za to co powiedziałem wtedy u nas.- powiedział i spuścił głowę w dół.
- Ja właśnie w tej sprawie chciałam się z tobą spotkać- spojrzałam na niego, a on na mnie.- Bo doszłam do wniosku ... że mnie do ciebie ciągnie- po tych słowach Liam złożył mi pocałunek na moich ustach.
- Nie wyobrażam sobie życia bez ciebie- powiedział, a ja sie zarumieniłam.
- Ciesze się- powiedziałam i go leciutko musnęłam po ustach.
Siedzieliśmy tak sobie z niecałe 3 godziny, była godzina 16, postanowiliśmy że pójdziemy do chłopaków.
- Ciekawe czy Alex jest u was?
- Jest, bo jak wychodziłem, to ona akurat wchodziła.
- Aha, mówimy im że jesteśmy razem?- zapytałam się Liama.
- Czemu by nie, i tak się by dowiedzieli.
Po 15 minutach byliśmy już u chłopaków, Liam otworzył drzwi, i wpuścił mnie pierwszą. Wszyscy siedzieli w salonie i coś tam oglądali.
- Jesteśmy!!!- krzyknełam
- To fajnie- powiedział Niall. Stanęliśmy przed telewizorem.
- Eeee... ja i Jess chcemy wam coś powiedzieć- zaczął Liam
- Bo my... jesteśmy razem- powiedziałam
- Boże to zajebiście- powiedziała Alex
- To gratulacje- podszedł do nas Harry i nas przytulił
- Harry dusisz- powiedziałam
- Ok już przestaje- oderwał się od nas i poszedł do kuchni. Zauważyłam że nie dla wszystkich ta wiadomość była dobra, Luis siedział na fotelu ze smutną miną, i głową w dół, czułam że jest taki smutny odkąd dowiedział się że ja i Liam jesteśmy razem.Siedzieliśmy wszyscy w salonie oglądając niestety " horror" nigdy nie lubiłam ich, przez nie nie mogłam spać w nocy, oglądaliśmy " Rzeźnia" cały czas byłam wtulona do liama bo się tego bałam.
- Może dziś u nas przenocujecie?- zaproponował Liam.
- No dobra czemu by nie - powiedziała Alex- To my pójdziemy do domu po rzeczy i zaraz wracamy- Wzięła mnie za rękę i poszłyśmy. Z domu wzięłyśmy rzeczy i wróciłyśmy do chłopaków.
- Już jesteśmy!!!- krzyknęła Alex.
- Co tu tak ciemno?? Zapal światło- powiedziałam do Alex
- Nie działa... chyba prądu nie ma- stwierdziła. Zapaliłam latarkę w telefonie.
- Buuu!!!- krzyknęli chłopaki, my aż podskoczyłyśmy ze strachu, nawet mi telefon wypadł z ręki.
- Chcecie żebyśmy zawału dostały!!!- zaczęłam na nich krzyczeć.
-Hahahahaha, jakbyśmy zobaczyły wasze miny przestraszone- śmiał się Luis.
- Obrażam się na was za to, i koniec- powiedziałam i tupnęłam noga. Poszłyśmy do salonu usiąść sobie.
- no przepraszamy- usiadł koło mnie Liam i mnie pocałował w policzek
- Nie!
- no nie obrażaj się- pocałował mnie w usta.
- Zeby mi to było ostatni raz, bo następnym razem nie darujemy wam- zmierzyłam ich wzrokiem.
- Ej po jutrze mamy wywiad- powiedział Niall czytając smsa.
- Skąd wiesz?- Zapytał go Harry.
- Bo mi sms przyszedł- zrobił wielkie oczy, i zaczął jeść cipsy.
- A o której?
- O 10- powiedział krótko Niall.
- Aha.
* Z perspektywy Alex
Siedzieliśmy wszyscy w salonie, nasze gołąbeczki też ( oczywiście chodzi o Jessice i Liama). Wstałam z kanapy i poszła do kuchni się napić. Zaraz po mnie do kuchni przyszedł Zayn.
- Co robisz??- spytał mnie
- Nie widać!?
- Nalejesz i mi?-znowu się spytał
- A własnych rąk to nie masz- powiedziałam trochę gniewnym głosem
- Przepraszam że się zapytałem- wstał z krzesła i poszedł do swojego pokoju.
- A jemu co?- spytał Liam.
- A co ma być- odpowiedziałam i usiadłam pomiędzy Harrym i Niallem.Jessica popatrzyła na mnie w ukosa, zawsze kiedy tak robiła wiedziałam że muszę przeprosić. Wstałam i poszłam do Zayna, zapukałam do jego drzwi i weszłam.
- Zayn chce przeprosić- usiadłam na jego łóżku, koło niego.
- To przeproś- odwrócił się w moją stronę.
- Więc tak... przepraszam cię za moje zachowanie, nigdy się tak nie zachowywałam, nie wiem co mnie dopadło- przytuliłam go.
- Dobrze już się nie gniewam.
- Schodzimy na dół- zapytałam się Zayna i wstałam, a on mnie złapał za nadgarstek.
- Nie, zostańmy tu- oznajmił. Ja tylko usiadłam koło niego, zapadła niezwykła cisza, którą musiałam przerwać.
- Wiesz co... teraz ci wybiorę ubranie na wywiad- wstałam i podeszłam do jego szafy. Szukałam dla niego ubranie jakieś 30 minut, w końcu wybrałam białą bluzkę z długim rękawem, czerwoną koszule w kratę, jasne rurki i czarne trampki.
- Dobry wybór- podszedł do mnie i pocałował mnie w policzek, ja się tylko uśmiechnęłam.
* Z perspektywy Jessicy
Siedzieliśmy w salonie, po 40 minutach zeszli do nas Alex i Zayn.
- No nareszcie, co tak długo?-spytał się Luis
- Alex pomagała wybrać mi ciuchy na wywiad.
- Aha- powiedział krótko
- Ja idę na chwile do domu, zaraz wrócę- wstałam i poszłam. Na dworze stało dwóch pijanych kolesi, zaczeli coś tam do mnie mówić.
- chciałabym przejść- powiedziałam do nich, bo mi drogę zagrodzili.
- nie tak prędko kochana- powiedział jeden z nich. Zaczął się do mnie dobierać
- Puść mnie!! - powiedziałam do niego, chciałam się wyrwać, ale mi sie nie udało, bo mnie gdzieś zaciągneli. Zaczeli ściągać ze mnie wszystkie ubrania, jeden z nich trzymał mnie, u drugi zaczął mnie całować, później niestety wszedł we mnie, ja tylko zaczełam krzyczeć
- nie krzycz!!, nie gadaj że ci się nie podoba - powiedział przez śmiech. Ja tylko go oplułam, za to dostałam w twarz, nagle ktoś zaczął biec w naszą stronę, chyba usłyszał moje krzyki. Jeden z tych kolesi powiedział do mnie przed ucieczką że to nie koniec.
- Hej, nic ci nie jest?- zapytał mnie chłopak
- Niestety jest, dzięki za uratowanie mi życia- powiedziałam do niego
- Nie ma za co... dobrze że cię usłyszałem.
- soryy ale chciałabym się ubrać- oznajmiłam mu, on tylko pokiwał głową i się odwrócił. Ubrałam się i poszliśmy z tego miejsca.
- Tak w ogolę jestem Fabian- podał mi rękę
- Jessica- uścisnełam jego rękę.
* Z perspektywy Alex
Siedzieliśmy wszyscy w salonie, czekając na Jess, której niestety nie było,nie mogliśmy się do niej dodzwonić, bałam się że może coś się jej stało, w głowie miałam same czarne scenariusze.
- boże a jak jej coś się stało- ryczałam jak szalona.
- oby nie, nie darował bym sobie wtedy- podszedł do mnie Liam i mnie przytulił.
Była 1 w nocy, byłam bardzo zmęczona, tak jak cała reszta, więc chłopaki poszli do siebie, a ja tu zostałam na wypadek jakby Jess przyszła.
* Z perspektywy Jess.
Fabian odprowadził mnie pod dom chłopaków, nie odzywaliśmy się całą drogę do siebie.
- ok, to tutaj.... jeszcze raz dzięki. - pocałowałam chłopaka w policzek.
- proszę, dasz mi znać jak tam z tobą?- zapytał mnie Fabian, wymieniliśmy się numerami. Pożegnałam się i weszłam do domu. W salonie siedziała Alex.
- boże Jess gdzie ty byłaś?... co ty masz pod okiem?-zaczeła mnie wypytywać.
- zo... zostałam zgwałcona- spuściłam głowę w dół.
- co???.. jak to?
- no.. normalnie, dobrze że Fabian mnie uratował, ale niestety po czasie- oznajmiłam.
- jaki Fabian?- spytała mnie zdziwiona Alex.
- no powiedziałam ci, on mnie uratował.
- boże, martwiliśmy się o ciebie- przytuliła mnie.
- możemy już o tym nie gadać?- powiedziałam, spuściłam głowę w dół, i poszłam do pokoju. Poszłam do łazienki umyć się, kiedy zdjęłam bluzkę zauważyłam dużo siniaków. Powiedziałam tylko " kurwa". Wszystko zajęło mi 20 minut, poszłam do łóżka w którym leżał Liam, położyłam się koło niego i zasnęłam.
..................................................................................................................................................................
No kochani mamy 4 rozdział
Przepraszam was że tak długo nie dodawałam, ale nie miałam za bardzo czasu.
Mamy nowego bohatera.
Fabian.
ma lat 20. Będzie najlepszym kolegą Jessicy. Mieszka w Londynie. Lubi dobrą zabawę, jest bardzo szalony.

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńSory że komentarz wyżej usunęłam ale cos mi się z netem stało o.O A tak w ogóle to takiego obrotu akcji się nie spodziewałam!!! Ciekawe co teraz będzie jak chłopaki się o tym dowiedzą... A ten Fabian jest boooooski!!!
OdpowiedzUsuń