środa, 17 października 2012
Rozdział 3
Wstałam o 11, a u chłopaków mamy być na 14. Wstałam i poszłam do Alex zobaczyć czy śpi, spała tak słodko że musiałam jej zdjęcie zrobić. Zrobiłam i wstawiłam na tt, fb i podpisałam" moja przyjaciółka, tak słodko śpi, że aż ma się ochotę zrobić zdjęcie". Zaczęłam się śmiać, śmiałam się trochę głośno bo chyba Alex mnie usłyszała i się obudziła.
- Co... co ty tu robisz??- spytała mnie zaspana i trochę zdziwiona.
- Ja.... pokazując na siebie.... nic, chciałam zobaczyć czy spisz- powiedziałam jej, i zaczęłam iść w stronę drzwi.
- Jessica!!!, co tu robiłaś- zapytała mnie wstając z łóżka
- ja przecież powiedziałam ci że nic- odpowiedziałam i zaczęłam uciekać, bo wiedziałam że coś wykrywa.
- Jess, co mi zrobiłaś?!- zaczęła mnie się mnie pytać i ganiać po całym domu.
- Powiem ci jeśli przestaniesz mnie gonić- powiedziałam jej
- Dobra, więc słucham!!!- powiedziała krzyżując ręce.
- Bo ty tak słodko spałaś, że się normalnie chciało ci zdjęcie zrobić- powiedziałam to, i zakryłam sobie uszy rękami, żeby nie słyszeć jak będzie na mnie krzyczeć.
- Cooooooooooo... ty zrobiłaś??- spytała mnie wkurzona Alex
- To co słyszałaś, ale to nie wszystko- powiedziałam, śmiejąc się.
- Jakkk to???!!!
- Bo jeszcze wstawiłam to na tt i fb, no.. noo.. nie mogła się powstrzymać- powiedziałam jej wdychając. Lubiłam ją denerwować, zawsze mi to frajdę przynosiło.
- Grrrr... nie wytrzymam z tobą zaraz- powiedziała, siadając na kanapie.
- Oj Alex, ale żebyś wiedziała jakie masz same dobre komentarze wszędzie- powiedziałam, siadając koło niej i przytulając.
- Podaj mi laptopa, muszę to zobaczyć.
Wstałam i poszłam po laptopa.
- Masz- powiedziałam i jej dałam.
- Dzięki, to teraz zobaczymy komentarze na facebooku- powiedziała i weszła na fb, oglądając komentarze, zauważyła że skomentowali nawet chłopcy nasi.
- Ty patrz, co Zayn napisał " Nasza słodka Alex jak śpi :*** " - widzisz, nie jest tak źle, każdemu się to zdjęcie podoba
- Boże 32 komentarze, i 56 osób lubi to- powiedziała Alex
- No przyznasz, że ładne zdjęcie- powiedziałam robiąc słodkie oczka
- No ładne ładne... przyznam. Masz szczęście że jesteś dobrym fotografem- odpowiedziała
-Wiem o tym, ej która godzina?- spytałam się Alex
- w pół do 13- powiedziała patrząc na zegarek
- O jaaaa.. późno jest, dobra ja idę zrobić ze sobą porządek- powiedziałam biegnąc do pokoju.
*Z perspektywy Alex
Wstałam z kanapy i poszłam do pokoju się ogarnąć. Poszłam do łazienki wziąć prysznic, zajęło mi to jakieś 30 minut, bo musiałam się odświeżyć. Później poszłam w samym ręczniku do szafy po ubrania, wzięłam krótkie czarne spodenki,białą bluzkę, niebieską bejsbolówkę i czarne trampki. Poszłam do łazienki się ubrać, umalować a włosy sobie pokręciłam.
Zeszłam na dół do kuchni się czegoś napić
( 10 minut później)
- Jessica rusz swe cztery litery- powiedziałam do niej, bo na 14 miałyśmy być u chłopaków.
- No już idę, nie jęcz już- odpowiedziała i zeszła na dół. Była ubrana w niebieską sukienkę i niebieskie szpile.
- Gotowa??- zapytałam się
- Tak- odpowiedziała krótko i poszłyśmy.
* Z perspektywy Jessicy
Stanęłyśmy pod drzwiami chłopców, zapukałam....cisza, więc znów zapukałam...znowu cisza... za trzecim razem w końcu raczył nam ktoś otworzyć, a był to Harry.
- O hej dziewczyny, sory że nikt nie otworzył, ale chłopcy zaczęli krzyczeć i się ganiać.
- Spoko... nic się nie stało- odpowiedziałam
-Wchodźcie zapraszam- powiedział Harry
Weszłyśmy do domu, salon był koloru kremowego a meble były w kolorze brązowym.
-Chłopaki... dziewczyny już są!- powiedział loczek głośno. Na jego słowa wszyscy stanęli w szeregu, i się z nami przywitali.
- Hej dziewczyny- powiedzieli równo, a my się tylko zaśmiałyśmy i tez się z nimi przywitałyśmy.
- Hej chłopaki- tez odpowiedziałyśmy równo i im pomachałyśmy
- Zapraszamy do kuchni- powiedział Liam, poszliśmy wszyscy i usiedliśmy.
-A co będziemy jeść- zapytała się Alex
-Kurczaka w piwie- powiedział Niall, wyjmując kurczaka w piwie z piekarnika.
- O jejku, ale ładnie pachnie- powiedziałam, zaczęłam cały czas wąchać tego kurczaka.
Zaczęliśmy jeść, przy obiedzie dużo rozmawialiśmy i dużo śmialiśmy się, Alex to aż musiała wyjść, i się przewietrzyć, bo zaczęła płakać ze śmiechu.
(5 minut później)
- Już uspokoiłaś się- zapytał Zayn
- Chyba tak- powiedziała
Po 30 minutach już skończyliśmy jeść Liam zaczął sprzątać ze stołu, a reszta poszła oglądać.
- Daj pomogę ci- powiedziałam do Liama, i wzięłam od niego talerze.
- Dzięki- powiedział
- Wiesz co- zaczął Liam
- No co?- spytałam się, wkładając naczynia do zmywarki.
- Bo ja ch...chyba się w tobie zakochałem, wiem że się prawie w ogóle nie znamy ale po prostu ciągnie mnie do ciebie- powiedział Liam, a ja się tylko zarumieniłam.
- Ni... nie wiem co powiedzieć- nie mogłam prawie z siebie słów wypowiedzieć.
- A czy ty coś do mnie czujesz?- spytał mnie, podchodząc co raz bliżej do mnie.
- Liam ja... ja nie wiem co do ciebie czuje. Nie jestem pewna uczuć co do ciebie- powiedziałam i się rozkleiłam
- Nie płacz Jess, jak trzeba to poczekam, nawet i wieczność- powiedział przytulając mnie.
- Ja to muszę po prostu to przemyśleć- powiedziałam, nagle zadzwonił do mnie telefon, był to tata:
- Cześć tatuś
-Cześć Jess
- Jak tam??
- Dobrze- powiedziałam troche smutnym głosem.
- Ej co się stało?
- Nie nic się nie stało- powiedziałam, wycierając łzy
- Daje ci mamę... Hej córcia co się stało??- spytała mnie mama która była przy telefonie zamiast taty.
- Mamo ja nie wiem co zrobić
- Ale co się stało??- spytała mnie mama, słyszałam w telefonie jej smutek
-Nie mogę ci tak powiedzieć przez telefon.
- To jak mi powiesz?- spytała mnie mama
- Przyjedźcie tu do nas jutro na trochę- zaproponowałam mamie
- Mamy wszystko zostawić i jechać do Londynu??- powiedziała mama
- Dokładnie tak
- Dobrze, zobaczymy o której mamy najbliższy samolot i przelecimy.
- Dziękuję wam- powiedziałam radosna do telefonu
- Nie ma za co, napisze ci zaraz o której mamy najbliższy samolot
- Ok to pa
- Pa
Poszłam do salonu gdzie reszta siedziała, więc tam poszłam i usiadłam sobie na podłodze.
- Alex, jutro będziemy mieli gości- powiedziałam przyjaciółce
- A kto ma zamiar u nas być??- spytała mnie Alex
- Moi rodzice jutro tu przyjeżdżają
- Fajnie- powiedziała radosna Alex
Oglądaliśmy jakiś serial, nie wiedziałam co to leci, ale był bardzo interesujący, kątem oka cały czas widziałam że Liam się na mnie patrzy.
- Ja chyba idę idę do domu- powiedziałam
- Dlaczego?- spytał się Luis
- Zmęczona jestem i wlg- odpowiedziałam i wstałam
- Jak chcesz, na niedługo przyjdę do domu- powiedziała Alex
- Odprowadzę cię- powiedział Liam
Pożegnałam się ze wszystkimi i wyszłam z Liamem.
- Przepraszam cię za to co ci dziś w kuchni powiedziałem
- Nic się nie stało, ciesze się że powiedziałeś mi co do mnie czujesz- powiedziałam i się uśmiechnęłam
- No tak, ale ty nie jesteś pewna co do mnie czujesz- odpowiedział i spuścił głowę w dół
- Jutro dam ci znać, co i jak. Napiszę do ciebie, dobrze??- spytałam go słodkim głosem.
- Dobrze- odpowiedział
Dałam mu buziaka w policzek i poszłam. W domu zrobiłam sobie gorącą czekoladę, wzięłam laptopa, przykryłam się cieplutkim kocem i usiadłam w salonie. Przeglądałam różne stronki, skończyłam jakoś po 2 godzinach, więc poszłam obejrzeć coś, wzięło mnie chęć na komedię romantyczną. Obejrzałam " Szkołę Uczuć" zawsze przy tym płakałam. Skończyłam jakoś po 22, byłam bardzo śpiąca wiec poszła na górę spać.
* Z perspektywy Alex
Oglądaliśmy nickelodeon, bo wzięła nas chęć na oglądanie tego kanału, leciało iCarly, lubiłam to oglądać zawsze z Jessicą.
- Czego Jess wyszła??- spytał ze smutną miną Niall
- Nie wiem- odpowiedziałam
- Ja wiem dlaczego- zaczął Liam
- No dlaczego?- zapytał się Harry
- Bo kiedy skończyliśmy jeść, Jess mi pomogła, ja wtedy można powiedzieć że wyznałem jej że ją kocham- powiedział, i zrobił smutną minkę
- A ona co na to?- zapytałam sie.
- Powiedziała że nie jest pewna uczuć co do mnie, i że musi to przemyśleć
- Łał, liam się zakochał normalnie- powiedział Luis
- To chyba normalne że ludzie się zakochują, nic nie poradzę że się zakochałem- powiedział Liam
- Dobra dajmy chłopakowi już spokój- powiedziałam i podeszłam do Liama....- Ja się cieszę że się zakochał w Jessicę- powiedziałam i poklepałam go po ramieniu
- Dzięki Alex- powiedział Liam
- Proszę bardzo. dobra ja już się zbieram- powiedziałam i zaczęłam się żegnać.
Pożegnałam się i poszłam do domu. W domu było bardzo cicho, pomyślałam że Jess poszła spać, poszłam zobaczyć, i się nie myliłam, bo spała. Wiec ja poszłam do siebie, wzięłam szybki prysznic i się położyłam spać.
wtorek, 16 października 2012
Rozdział 2
Obudziły mnie promienie słońca podające na mnie. Zobaczyłam który godzina była 8. Wstałam z łóżka i poszłam wziąć z walizki ubrania i bieliznę, bo jeszcze się nie rozpakowałam, sprawdzając co się ubrać w końcu wybrałam niebieskie rurki, białą bluzkę i czarne trampki. Poszłam do łazienki się ubrać, zrobiłam poranną toaletę, ubrałam się i umalowałam. Schodząc po schodach oglądałam zdjęcia które wisiały na ścianach. W kuchni zrobiłam sobie jajecznic, zarz jak zrobiłam jajecznice przyszła Alex, chyba ją poczuła.
- Ooo Jess zrobiłaś jajecznicę?- spytała mnie Alex, jeszcze śpiąca
- no zrobiłam, dla ciebie też mam- powiedziałam do niej i dałam jej talerz z jajecznicą pod nos
- jesteś kochana- powiedziała do mnie Alex, zajadając się.
- wiem o tym- zaśmiałam się i też zaczęłam jeść
Po śniadaniu poszłyśmy obejrzeć tv, leciał jakiś program z pięcioma chłopcami.
- ty pacz, nawet ładni są- powiedziała do mnie Alex
- no są ładni... a który ci się podoba? - spytałam się.
- yyy... chyba ten mulat, a tobie?
- sama nie wiem- odpowiedziałam i poszłam do kuchni po szklankę z sokiem, żeby uniknąć tej rozmowy
- co dziś robimy?- spytałam się przyjaciółki
- Idziemy na miasto zrobić zakupy, bo lodówka świeci pustkami, a później na jakieś ciasto i herbatę. Co ty na to?- spytała mnie Alex
- Spoko, mi to pasuję, to ja idę na górę po torbę- powiedziałam.
Wyszłyśmy z domu i poszłyśmy na zakupy, wzięłyśmy jeden wózek i zaczęłyśmy brać prawie wszystko co lubiłyśmy jeść, zajęło nam to jakąś godzinkę, po zrobionych już zakupach poszłyśmy do kawiarni. Usiadłyśmy sobie koło okna i zawołałam kelnerkę:
- co podać?- spytała się nas
- dla mnie szarlotka i herbata- odpowiedziałam jej oddając kartę
- a dla pani?- spytała się Alex
- a mi karpatkę i herbatę- odpowiedziała.
Gadałyśmy jakieś 5 minut, bo kelnerka przyniosła nasze ciasta i herbaty.
-Jessica, czy to nie ci z One Direction co lecieli dziś w tv??- spytała mnie Alex, zajadając się swoim ciastem
- Chyba to oni... ale sie oni na nas patrzą- powiedziałam jej
- Nooo nie lubię jak tak cały czas się na mnie patrzy- odpowiedziała, już trochę wkurzona
Po 30 minutach już powoli zaczęłyśmy się zbierać, w naszą stronę zaczęli iść chłopcy z 1D. Jeden z nich przywitał się z nami:
- Jej mam na imię Liam
- Hej ja Jessica, a to moja przyjaciółka Alex
- Gdzie idziecie teraz?- spytał nas chłopak w loczkach
- My? raczej jeszcze pochodzić po Londynie, poznać go- odpowiedziała Alex
- To może my wam go pokażemy?? Co wy na to?- zaproponował chłopak w blond włosach i pięknych błękitnych oczach
Dobra, czemu by nie- powiedziałam i wyszliśmy.
Szliśmy tak sobie wzdłuż Londynu, chłopaki zaczęli nam opowiadać o Londynie i o sobie. Ja złapałam kontakt z tym Liamem, a Alex jak po niej zauwazyłam to z Zaynem.
- My powoli będziemy już wracać- powiedziałam , na moje słowa każdy zrobił smutne minki, nawet co mnie zdziwiło Alex
- Może was odprowadzimy?- zaproponował Zayn
- Ok, będzie nam miło- powiedziałam i zaczęłam iść w stronę domu a za mną cała reszta.
Byliśmy już pod naszym domem, nagle Harry zapytał nas:
- Wy tu mieszkacie?
- No tak ,a co?- zapytałam się go.
- Bo my mieszkamy na przeciwko was- powiedziała Luis i się zaśmiał
- Tak? zapytałam radosna
- Tak tak sąsiadko- powiedział Liam
- to fajnie sąsiedzie- powiedziałam śmiejąc się.
- My już idziemy- powiedziała Alex
Zaczęłyśmy się ze wszystkimi żegnać, nagle Luis zapytała nas:
- Może wpadnięcie do nas jutro na obiad?- powiedział
- Dobra, a o której?- zapytałam się, poprawiając cały czas fryzurę
- Dobrze wyglądasz z tą fryzurą, nie trzeba jej poprawiać- powiedziała Liam, a ja się tylko zarumieniłam
- O 14 pasuje wam?- spytał się Zayn
- Pasuje.- powiedziałyśmy równo
Pożegnałyśmy się i poszłyśmy. W domu obejrzałyśmy film i o 12 w nocy poszłyśmy spać.
Mamy już 2 rozdział. Zapraszam do komentowania mój numer gg jakby ktoś chciał napisać: 33162743
poniedziałek, 15 października 2012
Rozdział 1
- No chodź spóźnimy się, jeśli się nie pośpieszysz- powiedziała do mnie Alex, siedząc na moim łóżku .
- No już idę, nie denerwuj się- powiedziałam do niej
( po 5 minutach)
No nareszcie!!
Schodząc po schodach żegnałam się ze wszystkim po kolei, bo wiedziałam ze więcej tego nie zobaczę.
Na dole czekali rodzice.
- Czas się pożegnać- powiedziała do mnie mama przytulając mnie.
- Będę tęsknić za wami- mówiąc do nich, leciały mi pojedyncze łzy z oczu.
- Już nie płacz Jess, bo się rozmażesz na twarzy.
- ok, już nie płaczę
- No zuch dziewczyna- na te słowa taty uśmiechnęłam się.
- a gdzie Roksi?- spytałam się rodziców o moją suczkę
- u siebie- odpowiedzieli równo
Poszłam do niej, lubiłam z nią przebywać, umiała mi zawsze poprawić humor.
- Będę za tobą mała tęsknić - przytuliłam psa, a ona tylko zaszczekała i mnie przytuliła.
Idziemy?- spytała mnie Alex, ja tylko kiwnęłam głową, wstałam, wzięłam swoje rzeczy i poszłam.
Alex siedziała już w samochodzie mojego taty. Wsiadłam do samochodu, pomachałam mamie i pojechaliśmy. Cała droga, nie wiem dlaczego mineła nam w ciszy.
- Dobra tata my idziemy pa- powiedziałam do taty, a ona tylko pomachał nam i pojechał
Poszłyśmy po bilety, na szczęście nie było dużo ludzi przy biletach. Odebrałyśmy nasze bilety i poszłyśmy. Siedziałyśmy już w samolocie, Alex wyjęła laptopa i mnie zapytała :
- Oglądamy jakąś komedię??
- No możemy, bo i tak nie mamy nic do roboty.
Oglądałyśmy chyba ze dwa filmy, nagle stewardessa powiedziała że zaraz wysiadamy.
- Nareszcie, już nie mogłam usiedzieć- powiedziała Alex
- Ja tylko się zaśmiałam i powiedziałam... wiem bo cały czas się wierciłaś, i przez ciebie nie mogłam skupić się na filmie.
Gdy wysiadłyśmy zaczęłyśmy się cieszyć jak szalone że w końcu będziemy mieszkać w Londynie. Zadzwonił mi telefon, był to tata więc odebrałam :
- halo
-hej Jess, wysiadłyście już?
- Tak przed chwilą
-to dobrze, bo mamy dla ciebie i Alex niespodziankę
- dla nas?... jaką??
- znajdźcie taksówkę ze starszym panem, ona będzie trzymał kartkę z waszymi imionami
- a no widzę... i co dalej?
- Wsiądźcie do niej, on wam już dalej powie po drodze
-ale można wiedzieć o co chodzi?
-nie... dowiesz się na miejscu, zadzwonię później pa
- pa
- I co tata chciał od ciebie?- spytała mnieprzyjaciółka
- Podobno ma dla nas niespodziankę- odpowiedziałam jej
- Bo ma- powiedział taksówkarz
- Wie pan może jaką?- zapytałam się go
- Wiem i wam powiem... więc tak, wasi rodzice kupili wam dom w Londynie, i ja was właśnie tam wiozę.
na te słowa, aż nam szczeka opadła
- ale... ja... jak to?- powiedziała Alex
- normalnie- odpowiedział... Jesteśmy już. Wyszliśmy wszyscy z taksówki.
- który dom to nasz?- spytałam się
- o ten!- pokazał nam na duży kremowy dom z brązowym dachem. Jak go zobaczyłyśmy, to zaczęłyśmy krzyczeć, i tańczyć taniec radości xD
- o boże nie wierze że to nasz dom- powiedziała Alex
- ja tez nie!!!- powiedziałam
Podziękowałyśmy ładnie taksówkarzowi i poszłyśmy do naszego domu:). Alex przekręciła kluczyk, bo mi się ręce trzęsły....
- nie wierzę, o mój borze jak piękny- powiedziałam
Salon był koloru szarego, czarnego i białego, każda ściana była innego koloru. Meble w salonie były białe, po lewej stronie salonu była kuchnia z jadalnią, koło kuchni były drzwi przez które szło się na tył domu, było tam pięknie, duży basen, huśtawka, małe lampki które świeciły w nocy i dużooo kwiatów. Po prawej stronie salonu była łazienka. Na wprost salonu były chody na górę, gdy się szło na górę na ścianach wisiały moje i Alex zdjęcia, i tez naszej rodzinki.Na górze były 4 pokoje: mój, Alex, pokój dla naszych rodziców jak będą przyjeżdżać i siłownia. Mój pokój był koloru czerwono czarnego w białe ładne wzory. Po lewej stronie było duże łóżko, za łóżkiem na ścianie było dwie lampki które ładnie oświetlały moje łóżko, po prawej była łazienka. Poszłam zobaczyć jaki pokój ma Alex, miała pokój taki sam jak ja tylko innego koloru.
- ale rodzice zrobili nam niespodziankę- powiedziała Alex
- noooo, nie wiem jak im podziękujemy...
- coś wymyslimy
Poszłyśmy na dół coś obejrzeć, leciała akurat jakaś komedia. Oglądałyśmy jakoś do pierwszej w nocy. W końcu postanowiłyśmy że idziemy spać, poszłam do siebie wzięłam piżamę i poszłam do łazienki się umyć, wzięłam prysznic i poszłam spać.
No i mamy pierwszy rozdział!!! :) Jak wam się podoba???
Piszcie komentarze, chce wiedzieć czy wam się podoba czy nie?
sobota, 13 października 2012
Bohaterowie
Bohaterowie.
Jessica
18lat. Od niedawna mieszka w Londynie. Jest ładną
brunetką, lubi chodzić na imprezy ze swoją przyjaciółką
Alex, ma bardzo dobre poczucie humoru, lecz czasem
robi się chamska. Łatwo można ją zranić...
Alex
18lat. Od niedawna mieszka w Londynie ze
swoją przyjaciółką Jessicą. Jest czerwoną czasami
zadziorną dziewczyną, jest pewna siebie,
szalona zawsze uśmiechnięta.
Liam
18 lat. Mieszka w Londynie ze swoimi przyjaciółki.
Jest członkiem zespołu One Direction, jest jedyny
ogarnięty ze zespołu.
Zayn.
18 lat. Mieszka w Londynie z przyjaciółmi,
jest członkiem zespołu One Direction, bardzo lubi
się przyglądać w lusterku.
Louis
19 lat. Mieszka w Londynie z przyjaciółmi, jest
członkiem zespołu One Direction,
strasznie lubi marchewki, i bluzki w paski.
Niall.
18 lat. Mieszka w Londynie ze swoimi przyjaciółki,
jest jedynym Irlandczykiem w zespole. Lubi dużo jeść.
Harry
18 lat. Mieszka ze swoimi przyjaciółmi w Londynie.Hazza
dysponuje słodziaśnymi loczkami na głowie, na które fanki
lecą.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





