czwartek, 28 lutego 2013

Nowy blog.



Hej kochani :*.

Co do tego bloga postaram się, dodać szybko 9 rozdział :).

Chcę wam powiedzieć, że założyłam nowego bloga, tym razem to nie jest opowiadanie o One Direction ...

Nowego bloga prowadzę z koleżankami.

Mam nadzieję że wam się spodoba.

http://elites-vip.blogspot.com/2013/02/bochaterowie.html

Pozdrawiam was Nika :**

poniedziałek, 25 lutego 2013

Rozdział 8





* tydzień później*


Dzisiaj jest dzień, który chcę żeby jak najszybciej sie skończył. Ponieważ dzisiaj ide na rozprawę, na której dwóch chłopaków pójdzie siedzieć, za mój gwałt. Cały czas zadaje sobie te same pytanie- dlaczego to mnie musiało to spotkac?. Była 9 a na rozprawa zaczyna sie o 12, więc jeszcze trochę mam czasu. Wstałam z łóżka i podeszłam do lustra, podciągnęłam bluzkę do góry i spojrzałam na mój brzuch. było juz troche widac że mam większy. Wiem że zmarnowałam sobie życie, ale zaczynam juz sie przyzwyczajać że zostanę mamą. Kiedy skończyłam patrzeć na mój brzuch, poszłam na dół zrobić sobie śniadanie. Otworzyłam lodówkę i zastanawiałam się co zrobić sobie na śniadanie, chodź chłopcy zrobili zakupy. Dzisiaj jestem strasznie leniwa, więc zrobiłam sobie płatki z mlekiem. Po śniadaniu poszłam do Liama pokoju obrać się. Założyłam
to. Lekko sie umalowałam, włosy wyprostowałam. Zeszłam na dół i włączyłam  telewizor, kiedy oglądałam zaczął dzwonić mi telefon była to mama.

- Hej mamuś
- Hej
- Co tam u was słychać?
- A dobrze, radzimy sobie jakoś, a u was?
- Siedzę sama w domu i niedługo idę na miasto.
- Sama czy z kimś?
- Sama, bo Alex wyjechała z chłopakami do Paryża na 2 miesiące.
- A ty czego nie pojechałaś?
- Bo nie mogę w moim stanie
- W stanie?
- Powiem wam niedługo o co chodzi.
- Słuchaj Jess, to jak siedzisz sama to może odwiedzimy ciebie z ojcem, bo my też musimy z tobą porozmawiać.
- Ja właśnie miałam przylecieć do Polski.
- Oj nie marudź, my już lot mamy zarezerwowany .
- No dobra, a na kiedy byście byli u mnie?
- Jutro.
- A no dobra, ja kończę bo muszę już wychodzić. Do zobaczenia jutro. Papa.
- Pa.

Po rozmowie wyszłam z domu  i weszłam do kawiarni. Zajęłam miejsce koło okna. Siedziałam tam może jakąś godzinę. Później poszłam do sądu, kiedy weszłam zobaczyłam Fabiana.

- Hej Fabian.
- Hej Jessica- powiedział i pocałował mnie w policzek.
- Co słychać?
- Dobrze... a wy jak tam się trzymacie?- spytał pokazując na brzuch.
- Dajemy jakoś radę.
- To dobrze.
- Proszę wejść na salę- powiedział policjant.

Weszliśmy do sali, kiedy zobaczyłam tych dwóch ludzi,od razu przypomniało mi się całe zdarzenie. Całość trwało godzinę. Obaj dostali po 15 lat więzienia, z sali wyszłam zadowolona.

- Tak się cieszę że już po wszystkim- powiedziałam
- Ja też- powiedział Fabian.
- To.... co teraz będziesz robić?- zapytałam.
- Teraz zawiozę ciebie do domu, a później pojadę do kumpla.
- To chodźmy.

* Oczami Alex*

Od tygodnia jestem z chłopakami w Paryżu. Chłopcy czasami ciężko harują, ale jak maja wolne dni to leniuchujemy, lub wychodzimy na miasto, lecz dzisiaj robimy imprezę w domu, który Paul wynajął. Ja zostałam w domu z Harrym i Louisem przygotowując wystrój w salonie, a Niall, Zayn i Liam pojechali po przekąski itp.

- Ja mam tylko to dekorować?- zapytałam Harrego i Louisa, którzy leżeli sobie na kanapie.
- Przecież pomagamy- powiedział Louis.
- Właśnie widzę!- odparłam głośnym tonem.
- No... dmuchamy balony, więc pomagamy- odparł Harry.
- Nawet mnie nie denerwujcie!!- krzyknęłam, lecz oni nic nie zrobili, tylko dalej leżeli.
- Tak się bawimy? Okej- powiedziałam.
- Ale my się nie bawimy- powiedział Louis.
- Od razu mówię... radzę wam się pilnować w nocy.
- Coś sugerujesz?- zapytał Harry.
- Tak, że jeśli mi teraz nie pomożecie, zemszczę się na was- oznajmiłam.
- To znaczy?- zapytał Harry.
- Ja wam nic nie powiem. To będzie niespodzianka- odparłam cwaniacko.
- Ja już chyba wole pomóc, bo się bać zaczynam- rzekł Louis, i wziął sie do roboty.
- To ja też- powiedział Harry.
- No i to mi się podoba- odparłam.


- Hej już jesteśmy!- krzyknął Zayn.
- Spoko- krzyknełam.
- Co ty zrobiłaś, że oni pomagają?- zapytał Liam.
- Zaszantażowała nas, że jesli jej nie pomożemy, to nie zasniemy w nocy- powiedział Louis.
- Hahahaha... brawo Alex- zaśmiał się Zayn.
- Dziękuje- ukłoniłam się.
- To nie jest śmieszne- oburzył się Harry.
- Ależ jest!!- powiedzieliśmy z Zaynem, i zaczęliśmy się śmiać.
- Dobra ja sie idę szykować, wam tez bym radziła, bo znów się nie wyrobicie- powiedziałam.
- Ona ma racje- rzekł Niall.
- Wiem, bo ja mam zawsze racje- odpowiedziałam.
- Dobra to za godzine tutaj ok?- zapytałam, a każdy tylko kiwną, i poszli do siebie do pokoju.

Ja pierwsza poszłam do łazienki, ponieważ mi szybciej zejdzie niż Zaynowi, który będzie długo sterczał przed lusterkiem. Wzięłam szybki prysznic, później lekko się umalowałam, i pokręciłam włosy. Obrałam się w to ( tylko bez torebki ). Kiedy wyszłam z łazienki Zayn stał oparty o ścianę, kiedy mnie zobaczył wypadły mu paczka cipsów  z ręki które jadł.

- Ślicznie wyglądasz... jak zawsze, ale dłużej się nie dało?- zapytał Zayn.
- Nie nie dało- powiedziałam i pocałowałam go w policzek- idź się szykować.
- Już idę- powiedział i poszedł do łazienki.

Kiedy mój chłopak poszedł do łazienki, ja weszłam na skypa zobaczyć czy jest Jess, widać było przy jej zdjęciu zielona kropeczkę, więc zadzwoniłam do niej, odebrała po 3 sygnale.

- Hej Alex- powiedziała.
- Hej Jess, jak tam się trzymasz?
- Dobrze. nie narzekam.. a wy?- zapytała.
- Tez dobrze... właśnie szykujemy się na małą imprezę, bo robimy w domu.
- Ale wam fajnie, ja też chcę - powiedziała- a jak tam Liam?
- On się trzyma jakoś.. tęskni za wami- rzekłam.
- Ja tez za nim tęsknie.
- Cześć Jessica- powiedział Zayn, który przed chwilą wyszedł z łazienki.
- Cześć Zayn- odpowiedziała.
- Alex nie chcę ci przerywać, ale już musimy powoli się zbierać- odparł Zayn.
- Okej... dobra Jess, jak widzisz muszę niestety kończyć, pogadamy jeszcze. Kocham cię- powiedziałam.
- No szkoda.. Ja ciebie tez kocham, i miłej zabawy życzę-powiedziała.
- To papa.
- Pa.

Po skończonej rozmowie z Jess, zeszłam z Zaynem na dół. Kiedy schodziliśmy po schodach zauważyłam że "trochę" już osób przyszło. Od razu poszłam do kuchni do Harrego i Louisa, którzy pili wódkę.

- Hej Alex, ładnie wyglądasz-   powiedział Louis.
- Dziękuje - powiedziałam.
- Napijesz sie z nami?- spytał Harry.
- Jasne!- odparłam. Harry nalał do kieliszków wódki, i tak zaczeliśmy pić i pić. Po 30 minutach czułam się już trochę pijana, więc poszłam poszukać Nialla, żeby z nim zatańczyć.

- Niall mam do ciebie prośbę- zaczełam
- No dawaj.
- Chodź ze mną zatańczyć- powiedziałam.
- I to jest ta prośba? - zaśmiał się.
- No raczej, więc jak?- zapytałam.
- Chodź.. porwiemy ten parkiet- kiedy to powiedział zaczęłam się śmiać.

Dużo razy tańczyłam z Niallem, udało mi się też zatańczyć z resztą, oprócz Liama. Harry z Louisem niestety mnie upili.

- Chłopaki więcej z wami nie pije- powiedziałam, opierając się o blat w kuchni.
- Jeszcze cofniesz te słowa, i nawet będziesz mówiła że chcesz się z nami napić- powiedział Louis.
- Ej wiecie może gdzie jest Liam?- spytał Zayn.
- Właśnie nie- odparł Harry.
- Idę go poszukać- powiedziałam i poszłam go szukać. Zaczęłam wchodzić do każdego z chłopaków pokoi, kiedy weszłam do Liama pokoju zamarłam!!. Mojej najlepszej przyjaciółki chłopak, bzyka się z jakąś suką!!...

- Liam do jasnej cholery.. co ty wyprawiasz?- krzyknęłam do niego .
- Alex wyjdź stąd, jestem zajęty- odpowiedział mi, a ja wnerwiłam się, podeszłam do nich, i dałam jemu w twarz.
- A to za co?- zapytał.
- Za to że zdradziłeś Jess- krzyknełam.
- Ej człowieku co ty robisz?- zapytał Louis, który wszedł z chłopakami do pokoju.
- Ej dziewczyno wyjdź stąd- Zayn złapał wziął dziewczynę za nadgarstek i wyprosił ją za drzwi.
- czy ty wiesz co najlepszego zrobiłeś?- zapytał wkurzony Harry.
- Zdradziłem Jess- Liam spuścił głowę w dół.
- Ej niech ktoś idzie skończyć tą imprezę- wskazałam na drzwi.
-  Ja pójdę- powiedział Niall i wyszedł.
- Wiesz że musisz jej powiedzieć- rzekł Harry.
- Niestety wiem- odparł Liam przez łzy.
- Dobra my idziemy spać- powiedziałam i złapałam Zayna za rękę.
-  Trzymaj się stary- powiedział Zayn do Liama.
- Cześć wszystkim... i przepraszam Liam, że ciebie uderzyłam w twarz- przytuliłam go.
- Nie dziwie się- powiedział i odwzajemnij uścisk

Poszłam z Zaynem do nas do pokoju, Zayn padł na łóżko, a ja poszłam od razu do łazienki wziąć prysznic.Kiedy wyszłam z łazienki, mój chłopak słodko spadł, więc nie chciałam go budzić, dlatego od razu poszłam w jego ślady, i od razu zasnełam.

******************************************************************************

Hej kochani :*

co tam u was słychać? W końcu dokończyłam ten rozdział :)
nie pisałam tyle, bo mój siostrzeniec był w szpitalu, a w ferie mnie wgl nie było w domu.

Przepraszam was za to :* mam nadzieje że mi wybaczycie:)

Pozdrawiam Nika :****