wtorek, 2 kwietnia 2013
Rozdział 9
* Oczami Jessicy *
Wczoraj był najgorszy dzień jaki mogłam sobie wyobrazić. Z drugiej strony dowiedziałam się że nie będę ich widzieć przez 10 lat ( chodzi o chłopaków którzy mnie zgwałcili ). Dzisiaj mają przyjechać moi rodzice, podobno maja dla mnie niespodziankę. Była 11 zwlokłam się z łóżka i pomaszerowałam do łazienki się ubrać. Założyłam To, włosy lekko pokręciłam. Kiedy się ubrałam zeszłam na dół zrobić sobie śniadanie. W lodówce nic nie było, więc poszłam do sklepu zrobić zakupy. Gdy weszłam do sklepu zaczełam brać najpotrzebniejsze rzeczy, zajęło mi to jakieś 20 minut. Kiedy stałam przy kasie usłyszałam ciekawą rozmowę...
- Współczuje tej dziewczynie... jak on mógł zrobić coś takiego tej Jessice... nie sadziłam że jest do czegoś takiego zdolny- powiedziała jakaś dziewczyna.
- Ja też jej współczuje z całego serca- spojrzały na mnie smutno i wyszły.
Spojrzałam na jedna gazetę z wielu, to co przeczytałam aż mnie zaszokowało...
Liam Payne zdradził swoją dziewczynę Jessice Hornes.
Kiedy to zobaczyłam zaczeły mi łzy spływać po policzkach, zapłaciłam za zakupy i gazetę i pośpiesznie wróciłam do domu chłopaków. Włozyłam rzeczy do lodówki, usiadłam na krześle i wziełam do rąk gazetę. Otworzyłam na stronie gdzie znajdował się ten artykuł.
" Media donoszą że wczoraj na imprezie u One Direction, jeden z chłopaków Liam Payne zdradził swoją dziewczynę Jessice Hornes. Po całym wydarzeniu ludzie zostali wyproszeni... Ciekawe jak zareagowała Jessica na wieś o zdradzie swojego chłopaka..?
Kiedy to przeczytałam zaczęłam płakać.... postanowiłam że nie będę mieszkać u chłopaków. Zabrałam wszystkie swoje rzeczy i wróciłam do mojego i Alex domu.Kiedy weszłam do domu od razu padłam na kanapę i zaczęłam płakać. Płakałam tak z 15 minut, usłyszałam że drzwi do domu się otwierają. Przypomniałam sobie że dzisiaj mieli rodzice przylecieć.
- Hej Jessica, jesteśmy!- krzykneła mama.
- Jesteś?- zapytał tata.
- Jestem w salonie- powiedziałam.
- Hej kochanie... płakałaś?- przytuliła mnie mama i przy okazji zapytała.
- Niee... po prostu wpadło mi cos do oka- skłamałam.
- Jess... brzuch ci urósł... czy my o czymś nie wiemy?- spytał tata.
- Musimy porozmawiać- oznajmiłam.
- Dobrze ale to potem... bo mamy dla ciebie niespodziankę- powiedziała mama.
- Emily!!- krzyknął tata, a do domu weszła mała dziewczynka która wyglądała na 5 lat.
- Kochanie, mówiłaś zawsze że chciałabyś mieć młodsze rodzenstwo a że my nie możemy mieć dziecka... zaadoptowaliśmy Emily- oznajmiła mama.
- Dlaczego mi wcześniej nie powiedzieliście?
- Ponieważ dopiero tydzień temu dowiedzieliśmy się że Em będzie naszą adoptowaną córeczką.- powiedział tata.
-Gniewasz się?- zapytała mama.
- Nie... nie gniewam się, wręcz się cieszę-podeszłam do dziewczynki, kucnęłam i się z nią przywitałam.
- Hej Emily... jestem Jessica- uśmiechnęłam się do niej.
- Hej- powiedziała.
- Chcesz się pobawić?- zapytałam jej, a ona tylko pokiwała głową. Zaprowadziłam ją do pokoju, gdzie są zabawki.
- Jest przecudna- powiedziałam do rodziców.
- to jak Em się bawi, my porozmawiamy - usiedliśmy na kanapie.
- Muszę wam cos powiedzieć... tylko mnie wysłuchajcie do końca.. więc tak miesiąc temu zostałam zgwałcona, tydzien po tym zdarzeniu, dowiedziałam się że jestem w ciąży- zaczełam płakać.
- Dlaczego nam wczesniej tego nie powiedziałaś?- zapytała szokowana mama.
- Bałam się- odpowiedziałam cicho.
- Kiedy zamierzałaś nam o tym powiedzieć?- spytałam tata.
- Ja miałam przylecieć do Polski do was, bo Alex i chłopaki wyjechali do Paryża na 2 miesiące, ale że wy pierwsi przylecieliście ...- powiedziałam.
- Musisz teraz o siebie dbać.- oznajmiła mama.
- Wiem o tym.
- To idź teraz do swojego pokoju a ja przygotuje ci coś pysznego- powiedziała mama a ja poszłam na górę do swojego pokoju. Wziełam laptopa i usiadłam na łóżku. weszłam na różne stronki, wszędzie pisano o Liamie. Weszłam na skypa, zadzwoniłam do Alex, odebrała po 2 sygnałach.
- Hej Jess.
- Cześć Alex.
- Co słychać?- zapytała.
- A jak mam się trzymać...? mój chłopak mnie zdradził.
- To już wiiesz?
- Z gazety się dowiedziałam- pokazałam jej w kamerce gazetę.
- Przykro mi- powiedziała cicho.
- Zawołaj Liama... muszę pogadać z nim.
- Ale na pewno?
- Alex!! zawołaj Liama- krzyknełam.
- Dobrze zaczekaj- po 5 minutach rozmawiałam z Liamem.
- Jess...
- Liam... masz mi cos do powiedzenia?
- Jess ja nie chciałem tego...
- Nie chciałeś?? Liam ty mnie zdradziłeś !!
- Muszę ci coś jeszcze powiedzieć... Jess ja się zakochałem w kimś innym...
- Co powiedziałeś??
- Kocham inną...- kiedy to powiedział zamknęłam laptopa i wybiegłam z domu.. nie zważając na to co rodzice do mnie mówią. Biegnąc chwile przed siebie nie zauważyłam samochodu... zaczęło mi się przed oczami robić ciemno... słyszałam tylko jak mama płakała a tata dzwonił ko karetkę. Powieki robiły mi się coraz cięższe, aż w końcu oczy zamknęłam.
3 dni leże w śpiączce... lekarze boją się że się nie obudzę. Czuję że ktoś trzyma mnie za rękę, powoli otwieram oczy.. patrzę na ta osobę a ona lekko się uśmiecha.
- W końcu się obudziłaś- powiedział Louis.
- Hej Louis... co się stało? dlaczego ja leże w szpitalu?- zaczełam się wypytywać.
- Zaraz się wszystkiego dowiesz... poczekaj chwilkę pójdę po lekarza- odparł Louis i wyszedł z sali. Po 10 minutach wrócił z lekarzem.
- Nareszcie sie pani obudziła- powiedział lekarz.
- Co się stalo w ogóle?- zapytałam.
- Miała pani wypadek... potrącił panią samochód.
- A co z dzieckiem?- spytałam, lecz lekarz nie odpowiedział- zapytam się raz jeszcze co z dzieckiem??!!...
- Pani poroniła- powiedział cicho.
- Jak to?- czułam jak do oczu napływają mi łzy.
- Przykro mi- powiedział i wyszedł.
Zaczełam płakać, Louis cały czas mnie przytulał... czułam się przy nim bezpieczna...
- Cii... Jess będę zawsze przy tobię obiecuje- powiedział i mnie pocałował w czoło.
- A gdzie są rodzice? Emily? i reszta?- spytałam.
- Rodzice zaraz przyjdą a reszta jest w Paryżu- oznajmił.
- A tak w ogóle kto to jest Emily?- spytał Louis.
- Aaa.. to moja siostrzyczka, ma 5 lat- odparłam.
- Od kiedy masz siostrę... przecież Alex mówiła że nie masz rodzeństwa.
- Dzisiaj rodzice mi o tym powiedzieli.
- Rozumiem- rzekł Louis.
- Cieszę się że jestes tu przy mnie- powiedziałam.
- tez się cieszę.
Gadaliśmy tak jeszcze ze 20 minut ponieważ rodzice przyszli i chcieli ze mną na osobności pobyć, dlatego Louis powiedział że przyjdzie jutro i pojechał do domu. Z rodzicami gadałam ze 2 godziny. była godzina 21, pielęgniarka powiedziała rodzicom żeby pojechali do domu, bo powinnam odpocząć. Kiedy rodzice z Emily poszli, dostałam smsa, wyświetlacz pokazywał napis Louis. Odczytałam go:
" Hej mam nadzieje że jeszcze nie śpisz... chcę ci tylko życzyć miłych snów. dobranoc :*
cieszyłam się kiedy napisał, nie zwlekałam i mu odpisałam:
" Dopiero teraz się kładę... ciesze się że napisałeś... też ci życzę miłych snów. Dobranoc Louis :* "
Po napisaniu smsa do Louisa od razu poszłam spać...
*******************************************************************
Witam was kochani :*
W końcu napisałam nowy rozdział :D
Chcę wam bardzo podziękować za 400 wyświetleń :***
Cieszę się że czytacie tego bloga :P
Jak zauważyliście w tym rozdziale pojawiła się nowa osoba...
Emily
Jest nową siostrą Jessicy... jest bardzo miła, zabawna, bardzo lubi swoją nowa rodzinę.
Pozdrawiam Nika :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz